Slider

(Nie)prawdopodobna samowola budowlana

Miło – przemiło

Duże polskie miasto.
Eleganckie biuro.
W nim modnie ubrany personel.
Skórzane fotele.
Miła i profesjonalna obsługa.
Popijacie dobrą kawę.
Dyskutujecie – a raczej słuchacie o tym, jak dobrze postąpicie.

IMG_3298_Fotor

Profesjonalnie
Dyskutujecie o kupnie mieszkania.
Wszystko pasuje.
Inwestycja powstaje pomiędzy dwoma starymi kamienicami – to świetna lokalizacja.
Zaprojektowana przez modnego architekta.
Cena również dobra.
Jednym słowem wszystko się podoba. Rodzinie również.

Ostrożnie
Dobrze. Jeżeli wszystko się podoba, to trzeba pewne rzeczy posprawdzać przed kupnem.
Wynajmujecie prawnika.
Mecenas sprawdza księgi wieczyste.
Analizuje projekty umów przenoszących własność lokalu.
Prawnik jest na tyle ostrożny, że poprosił również o pozwolenie na budowę – przeczytał je uważnie.
Wszystko jest w porządku.
Decydujecie się kupić lokal – wpłacacie zaliczkę lub całą kwotę za nabywany lokal.

Samowola
Wszystko w porządku z jednym ale…
Kupiliście mieszkanie w budynku, który jest samowolą budowlaną.
Budynek po prostu został wybudowany bez decyzji o pozwoleniu na budowę.
Jak to możliwe ? Przecież widzieliście pozwolenie na budowę !
Tak, ale w trakcie budowy, zostało ono unieważnione. Nie ma go. Zostało wyeliminowane z obrotu prawnego.
Inwestor po unieważnieniu pozwolenia na budowę nie miał prawa kontynuować inwestycji.
To, co powstało jest samowolą budowlaną.

Konsekwencje
Niestety – już jako właściciele budynku lub jego części odpowiadacie za samowolę budowlaną.
Jeżeli przepisy na to zezwolą (a nie zawsze pozwalają), to możecie zalegalizować nieświadomie nabytą samowolę budowlaną, co może się łączyć z opłatami w wysokości 200 – 300 tys. złotych.
Jeżeli nie da się zalegalizować, lub nie stać Was na legalizację, to wówczas pozostaje rozbiórka budynku lub jego części wybudowanej bez pozwolenia na budowę.

Prawda
Ta historia brzmi nieprawdopodobnie?
Ona się zdarzyła !

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: