Slider

Pozwolenie na użytkowanie. Przygotowanie a przystąpienie do użytkowania robi różnicę

Często niuanse decydują o tym, czy ktoś wygra lub przegra sprawę.

Dotyczy to postępowań przed sądami jak i organami administracji publicznej.

Tak też jest w sprawach związanych z obciążeniem inwestora karą za przystąpienie do użytkowania obiektu budowlanego bez zezwolenia.

Przypomnę, że kara taka grozi w przypadku przystąpienia do użytkowania pomimo:

1. niezawiadomienia organu o zakończeniu budowy,
2. przystąpienia do użytkowania budynku przed upływem 14 dni od doręczenia organowi zawiadomienia,
3. nieuzyskanie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę.

Rzym dziedziniec

Jednak jeżeli dojdzie do sporu z nadzorem budowlanym o to, czy wymierzona kara za użytkowanie obiektu budowlanego jest zasadna, warto zwrócić uwagę, że między przygotowaniem obiektu do użytkowania, a faktycznym przystąpieniem do użytkowania istnieje różnica.

Jeżeli organ nadzoru budowlanego w czasie kontroli stwierdzi, iż w budynku znajdują się np. maszyny, półki, sprzęt elektroniczny, a nawet odzież, to nie musi to jeszcze stanowić podstawy do wymierzenia kary za użytkowanie budynku.

Opisane wyżej sytuacje mogą być zinterpretowane jako przygotowanie, a nie samo użytkowanie budynku – wówczas to niuanse będą decydować o tym, czy istnieje podstawa do obciążenia inwestora karą.

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Aplikant Marzec 23, 2015 o 15:52

Czyli jeżeli nie otrzymamy stosownego pozwolenia na budowę, a w danym miejscu będą już znajdować się maszyny potrzebne do jej rozpoczęcia to nie możemy zostać obciążeni karą tak?

Odpowiedz

Damian Buniak Marzec 24, 2015 o 08:21

Dzień dobry,
jak zawsze wszystko zależy od szczegółów w sprawie.
Pozdrawiam,

Odpowiedz

Aleksandra Kwiecień 1, 2015 o 09:39

Witam,
Mam zamiar kupić dom, ale z Pana artykułów wyczytałam-nie wiem czy dobrze, że nie wszystko jest w porządku. Pozwolenie na budowę jest z 1998r., są papiery na przyłącza, dziennik budowy, itd. Budowa jest zgodna z projektem (jak twierdzi właściciel), zakończona została ok. 2007r. i wtedy też rozpoczęto jej użytkowanie. Jest nadany numer budynku (przeniesiony z poprzedniego-starego domu, który został rozebrany), jest zameldowany właściciel i jego rodzina. Niestety nie ma inwentaryzacji powykonawczej i zgłoszenia zakończenia prac. W nadzorze powiedziano nam, że w tych latach mogło się zdarzyć, że do Starostwa nie wpłynęło zawiadomienie, gdyż w pozwoleniu na budowę wpisano jako organ nadzorujący – gminę. Mogła więc wystąpić taka sytuacja, że właściciel złożył w gminie pismo, w którym zawiadomił o zakończeniu prac i zamiarze przystąpienia do użytkowania. Znalezienie tego pisma, jeśli w ogóle było, to jak szukanie igły w stogu siana. Z drugiej strony zrobienie inwentaryzacji i złożenie kompletu dokumentów wg nowych przepisów, to sporo pracy, czasu i dodatkowych kosztów.
Proszę o radę co zrobić – szukać tego pisma w gminie, czy przygotowywać się do zgłoszenia zakończenia prac? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

Odpowiedz

Damian Buniak Kwiecień 1, 2015 o 09:53

Dzień dobry,
aby odpowiedzieć na Pani pytanie trzeba znać całą sprawę a nie jedynie jej fragment.
Przyznam jednak , że nawet gdybym wiedział, odmówiłbym odpowiedzi – pisałem już, że nie udzielam na blogu porad w indywidualnych sprawach.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Monika Listopad 2, 2015 o 16:18

Witam

Razem z mężem jesteśmy na etapie przygotowania domu do całkowitego zgłoszenia budynku do odbioru ,brakuje nam wytyczenia drogi zjazdowej,wpisów geodezyjnych, dokumentacji z PINB.Wszystkim tym będziemy zajmować się w najbliższym czasie i samo uzyskanie odbioru nie powinno trwać długo .
Jako że w najbliższym czasie spodziewamy się dziecka (3tyg), zależy nam żeby przenieść się chociaż w dużej części do nowego budynku mieszkalnego.Czy jest jakieś rozwiązanie sytuacji jeśli chodzi o nasze przebywanie w budynku (teoretyc1znie zwane-mieszkaniem) aby uniknąć ewentualnych problemów (wspominanej kary finansowej ?) wiem że część ludzi na własne ryzzyko podejmuje się zamieszkania, mimo braku pozwolenia jednak trochę przeraża nas zdanie się na łut szczęścia?? częściowego odbioru budynku nie bierzemy pod uwagę.Pozdrawiam
Monika

Odpowiedz

Damian Buniak Listopad 3, 2015 o 10:05

Dzień dobry, proszę poczytać uważnie wpisy i komentarze.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: