Slider

Pozwolenie na użytkowanie a wady projektu budowlanego

Uzyskanie pozwolenia na użytkowanie obiektu budowlanego wiąże się czasami z drogą przez mękę.

Zapytasz dlaczego ?

Wykonałem obiekt zgodnie z projektem budowlanym, to dlaczego mam mieć problem z nadzorem budowlanym w uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie.

Czy to możliwe?

Możliwe.

Spotkam się w praktyce z sytuacjami, w których organy nadzoru budowlanego odmawiają inwestorowi wydania pozwolenia na użytkowania tylko z tego powodu, że inwestycja została zrealizowana zgodnie z decyzją o pozwoleniu na budowę.

Niemożliwe ?

Możliwe!

Organy nadzoru budowlanego mają obowiązek wydać pozwolenie na użytkowanie, gdy inwestycja zostanie zrealizowana zgodnie z pozwoleniem na budowę i zatwierdzonym projektem budowlanym.

Problem powstaje, gdy projekt budowlany zatwierdzony decyzją o pozwoleniu na budowę posiadał wady i z tymi wadami została wykonana inwestycja.

Co wówczas organ powinien zrobić, czy odmówić wydania pozwolenia na użytkowanie, czy dokonać odbioru ?

Odpowiedź nasunie się sama po analizie celu postępowania dotyczącego pozwolenia na użytkowanie.

Celem tego postępowania jest skontrolowanie, czy proces budowlany został zakończony zgodnie z pozwoleniem na budowę i projektem budowlanym.

Jeżeli kontrola obiektu budowlanego nie wykaże żadnych istotnych odstąpień od zatwierdzonego projektu budowlanego, to wówczas organ ma obowiązek wydać pozwolenie na użytkowanie.

Dlaczego?

Bo postępowanie z wniosku o udzielenie pozwolenia na użytkowanie winno być ograniczone jedynie do porównania wykonanego obiektu budowlanego i terenu budowy z decyzją o pozwoleniu na budowę.

Nawet jeżeli starostwo przy wydawaniu pozwolenia na budowę zatwierdziło projekt budowlany z wadami, to w postępowaniu o uzyskanie pozwolenia na użytkowanie nie ma miejsca na jego poprawianie – nie może nastąpić powtórzenie procedury sprawdzania dokumentacji projektowej, albowiem taka procedura jest przewidziana jedynie przy wydawaniu pozwolenia na budowę.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: