Menu
4 stycznia 2019

Ryczałtowe wynagrodzenie w umowie o roboty budowlane, czy można je zmienić ?

0 komentarzy

Ryczałtowe wynagrodzenie za wykonane roboty budowlane może stanowić przekleństwo zarówno dla zamawiającego (inwestora) jak i wykonawcy.

Wiąże się to z tym, że ryczałtowe wynagrodzenie stanowi kwotę sztywną, która nie ulega, co do zasady, podwyższeniu lub  obniżeniu pomimo zmieniających się okoliczności (podwyższeniu jedynie w wyjątkowych sytuacjach).

W sytuacji np. zmiany cen materiałów budowlanych, czy też potrzeby wykonania dodatkowych robót, które nie zostały uwzględnione w projekcie budowlanym, kosztorysie, czy też przedmiarze robót wskazana w umowie kwota do zapłaty nie może ulec zmianie.

Ryzyko zatem realizacji postanowień umowy bierze na siebie zarówno inwestor jak i wykonawca, bo w zależności od okoliczności, często nie do przewidzenia, każda ze stron może wiele stracić lub na odwrót – zyskać.

Czy jest to sytuacja bez wyjścia ?

Czy zawsze obie strony muszą podejmować takie ryzyko ?

Nie !


Strony umów o roboty budowlane, które są skomplikowanymi zobowiązaniami wynikającymi z wielu dokumentów – poczynając od samej umowy, a kończąc na projekcie budowlanym i kosztorysie – próbują często wybrnąć z takiego ryzyka poprzez wpisanie do umowy o roboty budowlane odpowiednich zapisów, które mają na celu „zmiękczenie” tych sztywnych ram wynagrodzenia ryczałtowego zawartego w kontrakcie budowlanym. Najczęściej poprzez wprowadzenie do umowy klauzuli, która w swoim zasadniczym celu ma zastrzec sytuację, że na wypadek nie wykonania określonych robót inwestor nie ma obowiązku za nie płacić.

Oczywiście w takiej sytuacji powstaje pytanie, czy nadal mamy do czynienia z wynagrodzeniem ryczałtowym, bo jak napisałem wyżej, charakteryzuje się ono tym, że jest to sztywna kwota do zapłaty, która nie może ulec zmianie bez względu na okoliczności. A zapis umożliwiający jednak zmianę kwoty kontraktu przeczy idei ryczałtowego wynagrodzenia (temu poświęcę inny wpis).

Jednak bardziej istotnym zagadnieniem jest tu treść samego zapisu, który ma dawać np. inwestorowi podstawę do obniżenia przewidzianej w umowie kwoty do zapłaty (ryczałtu).
Chodzi o to, że w umowach, które spotykam w praktyce, zapisy które mają na celu „zmiękczenie” kwoty ryczałtu są w różny sposób redagowane.

Dlatego nie zawsze dają podstawę do obniżenia kwoty ryczałtu, bo np. pozwalają na obniżenie kwoty z uwagi na uznanie określonych robót przez inwestora jako zbędnych. Co jednak jeżeli roboty zostały wykonane, a dopiero po ich wykonaniu inwestor twierdzi, że są one zbędne ? Albo w sytuacji, gdy nie są one zbędne ?

Przy problemach z płatnościami, w takiej sytuacji zwrócić należy w pierwszej kolejności uwagę na to, czy określone zapisy przy wynagrodzeniu ryczałtowym są w ogóle dopuszczalne, a po drugie, czy określony zapis daje jednak możliwość do obniżenia kwoty w każdym przypadku nie wykonania wynikających z umowy robót.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o