Czasami i bez zgody można

4 komentarze

Trochę na przekór temu, co napisałem w ostatnim poście, pomyślałem, że warto wskazać w dzisiejszym, że nie każda zmiana sposobu użytkowania budynku wymaga zgody organu administracji publicznej.

IMG_2129Przepisy Prawa budowlanego określają sytuacje, w których taka zgoda będzie Ci potrzebna.

Jeżeli zamierzasz zmienić sposób użytkowania budynku w ten sposób, że np. z lokalu mieszkalnego chcesz zrobić przedszkole, to zgody urzędu będziesz potrzebować, gdy zmiana wpłynie na warunki bezpiecznego korzystania z budynku (a w szczególności: pożarowe, powodziowe, pracy, zdrowotne, higieniczno-sanitarne, ochrony środowiska i wielkości lub układu obciążeń budynku).

Jednak pamiętaj, że wskazanie w Prawie budowlanym sytuacji, w których zgoda na zmianę sposobu użytkowania budynku jest wymagana, nie przesądza o tym, że to każda zmiana będzie wymagała zgody organu.

Sądy administracyjne wielokrotnie zwracały uwagę na zbyt pochopne działanie organów nadzoru budowlanego przy uznawaniu, iż określona zmiana sposobu użytkowania wymagała interwencji organu.

Pozostając przy przykładzie przedszkola warto przytoczyć orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 maja 2011 r., który zajął się sprawą utworzenia małego przedszkola w części domu jednorodzinnego. Sąd w uzasadnieniu orzeczenia stwierdził m.in: „ (..) brak jest podstaw do dokonania takiej wykładni (..), która prowadziłaby do uznania, iż każda działalność opiekuńczo-wychowawcza, a w tym prowadzenie małego przedszkola w części domu jednorodzinnego (mieszkaniu) powinna być zakwalifikowana jako zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części (..). Wydaje się oczywiste, iż prowadzenie działalności opiekuńczej, czy wychowawczej nad niewielką grupką dzieci nie powoduje zaistnienia takich okoliczności, jakie są wymienione w art. 71 ust. 1 pkt 2. W domu jednorodzinnym może przecież zamieszkiwać liczna, nawet wielopokoleniowa rodzina a więc liczba dzieci mieszkających w takim domu, którymi opiekuje się rodzina a nawet niekiedy osoby obce, także może być porównywalna z liczbą dzieci przebywających w niewielkim przedszkolu”.

Podsumować ten wyrok można w ten sposób, że jedynie zmiany mające wpływ na bezpieczeństwo użytkowania obiektu budowlanego będą wymagały zgody organu administracji publicznej.

Subscribe
Powiadom o
guest

4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Darek
Darek
4 lat temu

Panie Mecenasie, czytałem Pańskie posty dotyczące prawa budowlanego. Napiszę o ciekawym przypadku z małopolskiego
podwórka. Lokal w obiekcie na I piętrze , w 2012 roku odmówiono odbioru , co niesie skutki braku określenia powierzchni biologicznie
czynnych. Lokal jest użytkowy a zawiera min w projekcie takie elementy jak winda – na dzień dzisiejszy brak tej windy i szyb windy zabity
prowizorycznie deskami a więc odstępstwo od projektu. Lokal nie został odebrany a więc organy kontrolne powinny zauważyć , że wydanie jakichkolwiek
odbiorów (Sanepid, Straż Pożarna) powinny być nie możliwe – jak dokonywać oględzin lokalu użytkowego nie dopuszczonego do użytkowania ?!
Na domiar złego w lokalu jest prowadzona działalność Przedszkola – jak zapewne się orientuje wymóg powierzchni biologicznie czynnych dla
jednostek oświatowo-wychowawczych są ściśle określone ustawowo. W 2012 roku PINB w Nowym Sączu w odmownej decyzji w przedmiotowej sprawie
jako jeden z powodów podał brak ww powierzchni biologicznie czynnych. Czy wg Pana ja się czepiam czy ktoś próbuje tuszować wielki błąd?
Kiedy ktoś z tym to zrobi po PINB umywa ręce bo uważa że kara się przedawniła – czyli wszystko jest ok i dzieci mogą siedzieć na placu budowy
czy też w lokalu widmo ?

Darek
Darek
3 lat temu

Panie Mecenasie, wracam do tematu który wcześniej już Pan komentował powyżej – przedszkole niepubliczne w lokalu bez odbioru. Mamy tu do czynienia z kwestiami braku możliwości zmiany przeznaczenia bo lokal nigdy nie był odebrany. Do tego doszło obecnie cofnięcie pozwolenia na budowę wydane dycyzją Urzędu Miasta na wniosek PINB. Wg mojej wiedzy mamy sytuację ,że budynek nie posiada żadnych ważnych dokumentów w tym projektu bo skoro decyzja cofnęła pozwolenie to nie możemy zatem mówić, że w przedszkole funkcjonuje w kwestii bezpieczeństwa zgodnie z projektem budowlanym. Nikt z UM nie robi sobie problemu bo uważają ,że Sanepid i STRaż Poż odebrała. Zadam zatem pytanie wprost – bo może Pan na nie odpowie. Czy wg prawa w lokalu który z pkt widzenia prawa budowlanego nie istnieje powinno być przedszkole jako działalność podlegająca szczególnym wymaganiom w zakresie bezpieczeństwa? Czy uważa Pan, że cofniecie zezwolenia na budowę dyskwalifikuje ten budynek pod względem możliwości użytkowania ? Proszę o konkretną odpowiedź bądź wskazanie mi drogi gdzie szukać pomocy