NSA zakwestionował prawo do złożenia skargi przez właściciela działki na postanowienia nowego planu zagospodarowania przestrzennego

0 komentarzy

WŁAŚCICIEL DZIAŁKI MA PRAWO KWESTIONOWAĆ ZAPISY PLANU MIEJSCOWEGO

Wyroki potrafią zaskoczyć. W szczególności, gdy zarówno stan faktyczny sprawy oraz obowiązujące przepisy dawały podstawy do przyjęcia, iż osoba, która jest właścicielem działki znajdującej się w obszarze objętym zapisami nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ma prawo te zapisy kwestionować przed sądem. 

Co istotne nie tylko przepisy, ale również praktyka sądów wskazują, iż właściciel działki znajdującej się w obszarze działania planu miejscowego ma legitymację do tego, by kwestionować te zapisy przed sądem administracyjnym. 

W przypadku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zasadniczo podmiotami legitymowanymi do jego zaskarżenia są właściciele nieruchomości położonych na terenie objętym planem. Przyjmowane więc w planie ustalenia co do przeznaczenia i warunków zabudowy konkretnych nieruchomości oraz sposobu zagospodarowania określonego terenu pozostają w bezpośrednim związku z uprawnieniami i obowiązkami właścicieli nieruchomości, chronionymi przepisem art. 140 k.c – wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 stycznia 2019 r., II OSK 467/17.

INTERES PRAWNY DO WNIESIENIA SKARGI NA PLAN MIEJSCOWY

Legitymacja (interes prawny) do wniesienia skargi do sądu administracyjnego na treść planu miejscowego, który w sposób istotny ingeruje w prawa i obowiązki właściciela działki wynikają z samego prawa własności. 

Wykonywanie prawa własności bowiem zapisami planu zagospodarowania przestrzennego jest w sposób istotny kształtowane (często istotnie ograniczane).

W związku z tym każdy podmiot, który jest właścicielem nieruchomości w obszarze objętym regulacjami mpzp ma interes prawny – prawo do tego, by jego skarga do sądu administracyjnego o stwierdzenie nieważności całego planu lub jego części została merytorycznie rozpoznana. 

Jaki będzie wynik takiego rozpoznania, to już będzie zależało od wielu czynników – najogólniej rzecz ujmując od tego, czy procedura uchwalania planu została przeprowadzona prawidłowo oraz czy władztwo gminy ingeruje we własność jednostki w sposób proporcjonalny (zgodny z zakazem nadmiernej w stosunku do chronionej wartości ingerencji w sferę praw i wolności jednostki). 

Te jednak kwestie są rozpoznawane przez sąd już po dopuszczeniu do rozpoznania merytorycznego. Wcześniej sąd rozpoznaje, czy taki podmiot (w tym przypadku właściciel działki) ma interes prawny do złożenia skargi. 

I tutaj przechodzimy do sedna – do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 listopada 2019 roku, sygn. akt. II OSK 3467/19, który tak zaskoczył. 

NARUSZENIE INTERESU PRAWNEGO PRZEZ OGRANICZENIE PRAWA WŁASNOŚCI 

Skarżąca zaskarżyła do sądu zapisy planu, które w sposób istotny ingerowały w jej prawo własności. W planie przestrzennym bowiem określono nieprzekraczalną linię zabudowy na działce skarżącej, co skutkuje tym, iż część działki skarżącej pozostaje bez faktycznej możliwości zabudowy, a co w sposób oczywisty wpływa na sposób korzystania z prawa własności.

Skarżąca argumentowała, iż jeżeli ustalenia planu zagospodarowania przestrzennego zawierają ograniczenia w zakresie władztwa nad gruntem (wyłączenie spod zabudowy części działki), to dochodzi wówczas do naruszenia jej interesu prawnego (poprzez ograniczenie realizowania istoty prawa własności, na które składa się również prawo zabudowy).

Naczelny Sąd Administracyjny w w/w wyroku stwierdził – najogólniej rzecz ujmując – iż pomimo tego, że skarżąca jest właścicielem działki objętej zapisami planu zagospodarowania przestrzennego, to nie ma ona legitymacji do złożenia skargi na nowy plan zagospodarowania przestrzennego. Sąd oparł swoje stanowisko przede wszystkim na argumencie, iż nowy plan w stosunku do działki skarżącej nie zmienia znacząco regulacji wcześniej obowiązujących (w starym planie), które podobnie ograniczały jej prawo własności.  

Co ciekawe Sąd nie kwestionował interesu prawnego skarżącej, a kwestionował brak jego naruszenia, w sytuacji, gdy każda ingerencja w prawo własności poprzez wprowadzanie ograniczeń w prawie zabudowy narusza bez wątpienia ten interes.

ZMIANA PRZEZNACZENIA GRUNTU W PLANIE MIEJSCOWYM STANOWI PODSTAWĘ DO JEJ  ZASKARŻENIA 

Takie stanowisko Sądu nie jest zgodne z przepisami prawa i dotychczasową linią orzeczniczą. 

Jak już bowiem wskazywałem sam fakt bycia właścicielem nieruchomości, która jest „obciążona” ograniczeniami w jej zagospodarowaniu (ograniczone jest prawo zabudowy) powoduje, iż właściciel takiej działki ma legitymację do kwestionowania takich zapisów przed sądem. 

Orzecznictwo sądów administracyjnych takie stanowisko już od dawna eksponuje.

Sam fakt, że rozwiązania przyjęte w planie nie zmieniają przeznaczenia gruntu należącego do podmiotu nie uzasadnia twierdzenia o braku jego legitymacji do zaskarżenia uchwały. (…) Normy obowiązujące na etapie uchwalania aktu planistycznego chronią właścicieli nieruchomości nie tylko przed „pozbawieniem” ich możliwości korzystania ze swoich nieruchomości zgodnie z przeznaczeniem, czy „pozbawieniem” rozporządzania swoimi nieruchomościami, lecz chronią interes prawny każdego, kto z racji przysługującego mu prawa własności może domagać się, aby korzystanie z nieruchomości zgodnie z jej przeznaczeniem nie doznawało ograniczeń niemających uzasadnienia w przepisach prawa i aby ustalanie przez organ planistyczny zasad zagospodarowania i zabudowy terenu odbywało się zgodnie z wymogami ładu przestrzennego, zrównoważonego rozwoju, z uwzględnieniem walorów architektonicznych, krajobrazowych i ekonomicznych przestrzeni, jak też wymaganiami w zakresie ochrony środowiska i ochrony własności, a także przy uwzględnieniu innych wartości przewidzianych w art. 1 ust. 2 u.p.z.p” – wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 grudnia 2016 r., sygn.II OSK 743/15.

Pozostaje mieć nadzieję, że wyrok NSA z dnia 28 stycznia 2019 roku był jedynie incydentem.  

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o