Budowa centrów handlowych i dużych obiektów usługowych od lat balansuje między interesem inwestorów a ochroną środowiska i ładem przestrzennym. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 3 października 2025 roku (sygn. akt: II SA/Łd 338/25) świetnie pokazuje, że organy administracji nie mogą przyjmować bezrefleksyjnie stanowiska inwestora. Wskazuje również, kiedy mamy do czynienia z jednym przedsięwzięciem, a kiedy z jego sztucznym podziałem oraz jakie konsekwencje ma to dla obowiązku uzyskania decyzji środowiskowej.
KIEDY INWESTYCJA JEST POTENCJALNIE ZNACZĄCO ODDZIAŁUJĄCA ?
Rozporządzenie w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (dalej: rozporządzenie) wprost zalicza do przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko m.in. centra handlowe wraz z towarzyszącą im infrastrukturą o określonej powierzchni użytkowej. Co ważne, na terenach „zwykłych” (poza formami ochrony przyrody) próg wynosi 2 ha, na terenach objętych formami ochrony przyrody – próg jest dużo niższy (0,5 ha).
Stan faktyczny sprawy, dotyczył tego, że na sąsiadujących działkach toczą się trzy różne postępowania o wydanie warunków zabudowy dla zbliżonych inwestycji handlowo-usługowych. Jedna z tych spraw – dotyczy zespołu budynków handlowo-usługowych wraz z infrastrukturą, kolejna budynku handlowo-usługowego z parkingiem, pylonem reklamowym, murami oporowymi itd., część wniosków pochodzi od tego samego inwestora, inwestycje są zlokalizowane na działkach sąsiadujących, dotyczą podobnej funkcji, tj. szeroko pojętej zabudowy handlowej. Organy w tej sprawie uznały, że pojedyncza inwestycja nie przekracza progów, więc nie ma przedsięwzięcia potencjalnie znacząco oddziałującego na środowisko. WSA w Łodzi stwierdził w ww. wyroku, iż takie podejście jest błędne, bo ignoruje kluczową przesłankę kwalfikacji inwestycji, tj. obowiązek zbadania kumulacji przedsięwzięć i powiązań technologicznych.
ZAKAZ KROJENIA INWESTYCJI: KUMULACJA I POWIĄZANIA TECHNOLOGICZNE
Rozporządzenie środowiskowe oraz sama ustawa środowiskowa (o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko) bardzo wyraźnie wskazują, że nie można „uciekać” przed decyzją środowiskową przez podział jednej inwestycji na kilka mniejszych. Paragraf 3 ust. 2 pkt 3 rozporządzenia wskazuje bowiem, że przedsięwzięciami mogącymi potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko są także takie zamierzenia, które nie osiągają progów samodzielnie, ale po zsumowaniu parametrów kilku przedsięwzięć tego samego rodzaju już tak. A ponadto art. 3 ust. 1 pkt 13 ustawy środowiskowej wprowadza bardzo ważną zasadę dotyczącą tego, że przedsięwzięcia powiązane technologicznie kwalifikuje się jako jedno przedsięwzięcie, także gdy są realizowane przez różne podmioty. „Przedsięwzięcie” nie oznacza tylko jednego budynku, czy jednego wniosku o decyzję o warunkach zabudowy. W ujęciu bowiem środowiskowym to szeroka kategoria: każda ingerencja w środowisko polegająca na zmianie sposobu wykorzystania terenu. W konsekwencji, jeśli kilka takich ingerencji jest powiązanych technologicznie to traktujemy je jak całość.
POWIĄZANIE TECHNOLOGICZNE, CO TO TAKIEGO?
Ustawodawca nie zdefiniował wprost pojęcia powiązania technologicznego, ale sądy administracyjne wypracowały dość klarowne stanowisko wskazując, że powiązanie technologiczne to taki związek między przedsięwzięciami, który powoduje, iż wspólnie tworzą zorganizowaną całość, ukierunkowaną na ten sam cel gospodarczy, często z wykorzystaniem tej samej technologii, funkcjonalnie powiązane (ta sama infrastruktura, układ komunikacyjny, podobna funkcja). W konsekwencji nie wolno dzielić inwestycji na „etapy”, „odcinki” czy „części”, zaniżając formalnie parametry inwestycji (powierzchnię, natężenie ruchu, emisję hałasu itp.) po to, aby uniknąć procedury oceny oddziaływania na środowisko.
KONSTYTUCYJNA OCHRONA ŚRODOWISKA
Co więcej, Sąd w Łodzi wiąże tę interpretację z Konstytucją RP, tj. z obowiązkiem władz publicznych ochrony środowiska (art. 5 i art. 74 Konstytucji). Innymi słowy wykładnia, która pozwalałaby na „legalne” obchodzenie procedur środowiskowych za pomocą prostych sztuczek inwestycyjnych, byłaby sprzeczna z konstytucyjnym standardem ochrony środowiska.
TRZY WZ OBOK SIEBIE – JEDEN PROJEKT, CZY TRZY ?
WSA w Łodzi wprost jednoznacznie podważa podejście organu, w którym organ oparł się wyłącznie na oświadczeniu inwestora, jakoby inwestycje (wskazane w trzech odrębnych wnioskach o decyzję wz) były „całkowicie niezależne technologicznie”. Tymczasem o tym, czy inwestycje są powiązane technologicznie, nie decyduje deklaracja inwestora, czy odrębne wnioski, tylko obiektywna analiza infrastruktury, funkcji, celu gospodarczego, relacji między obiektami, powiązań komunikacyjnych itp.
ZASADA PRZEZORNOŚCI I PRAWIDŁOWE POSTĘPOWANIE DOWODOWE
WSA w Łodzi akcentuje również, że to na organie spoczywa obowiązek: zbadania, czy w danej sprawie zachodzi konieczność uzyskania decyzji środowiskowej, uwzględnienia kumulacji przedsięwzięć i powiązań technologicznych, przeanalizowania wniosków, stanu faktycznego, relacji między poszczególnymi inwestycjami, wyciągnięcia jednoznacznych wniosków – czy mamy jedno duże przedsięwzięcie, czy rzeczywiście kilka niezależnych. Istotne w tym przypadku są zasady przezorności i zapobiegania (art. 6 Prawa ochrony środowiska).
KONKLUZJE PO WYROKU
Sztuczny podział inwestycji jest niedopuszczalny. Prawo środowiskowe zakazuje dzielenia jednego dużego przedsięwzięcia na kilka mniejszych po to, aby obniżyć progi z ww. rozporządzenia. Ten wyrok (jeden z całej serii, o których pisałem już na blogu) to sygnał, że strategie oparte na „salami slicingu” – dzieleniu dużego inwestycji (centrum handlowego) na kilka „niby niezależnych” obiektów, są niedopuszczalne i bardzo ryzykowne !

