12 grudnia 2018

Samowola budowlana – podstawa to legalizacja

57 komentarzy

Jeżeli już dojdzie do wykonania robót budowlanych w warunkach samowoli budowlanej, a nadzór budowlany zainteresuje się takimi robotami, to powstaje pytanie, co się będzie dalej działo z obiektem wybudowanym bez odpowiednich zgód.

Legalizacja czy rozbiórka ?

Pisząc językiem bardziej fachowym – czy nadzór budowlany rozpocznie postępowanie zmierzające do legalizacji nielegalnie wybudowanego obiektu, czy też wyda bezwzględny nakaz rozbiórki.

Uspokoję tych, którzy popełnili ten błąd i rozpoczęli roboty budowlane bez pozwolenia na budowę, czy też wybudowali już obiekt, który jest samowolą budowlaną – nadzór budowlany, co do zasady, ma obowiązek wszcząć postępowanie legalizacyjne.
Czyli ma obowiązek dać możliwość zalegalizowania robót, które zostały wykonane, czy też zostały zakwalifikowane, jako samowola budowlana.


Jednak nie zawsze taką możliwość osoba popełniająca samowolę budowlaną otrzymuje.
Dzieje się bowiem czasami tak, że nadzór budowlany, przyjmując błędnie, że określonego obiektu nie da się zalegalizować, wydaje decyzję o nakazie rozbiórki.
Często jest to działanie niezgodne z prawem.

Przepisy Prawa budowlanego oraz orzecznictwo sądów administracyjnych wskazują na zasadę, że jeżeli już dojdzie do wykonania robót budowlanych bez odpowiednich zgód, to likwidacja ich skutków – czyli samowoli budowlanej – odbywa się etapami.

W pierwszej kolejności należy umożliwić zalegalizowanie obiektu.
A dopiero brak możliwości zalegalizowania samowoli budowlanej lub brak woli zalegalizowania powoduje konieczność wydania nakazu rozbiórki.

Zdarza się, zresztą nie tak rzadko, że nakaz rozbiórki jest wydawany już na pierwszym etapie postępowania związanego z nielegalną budową, z pominięciem możliwości zalegalizowania obiektu.

Nie jest to prawidłowe działanie.

Do takiej sytuacji może dojść jedynie w ściśle określonej sytuacji, tj. w sytuacji, gdy wstępna analiza sprawy wskazuje, że obiektu, czy też jego części wybudowanego samowolnie nie da się na pewno zalegalizować.

A kiedy się nie da na pewno zalegalizować ?

Wtedy, gdy obiekt wybudowany w warunkach samowoli budowlanej jest niezgodny z przepisami o zagospodarowaniu przestrzennym i przepisami techniczno – budowlanymi.
Czyli np. budynek został wzniesiony na gruncie przeznaczonym w planie zagospodarowania przestrzennego pod drogę lub został wzniesiony w zbyt bliskiej odległości od działki sąsiada.

Jednak w takich sytuacjach pamiętać należy, że likwidacja samowoli budowlanej poprzez jej legalizację może być związana z szeregiem czynności, które mogą doprowadzić do zgodności z przepisami prawa, np. dostosowaniem budynku poprzez likwidacje jego niektórych elementów do zgodności z przepisami planistycznymi i przepisami o warunkach technicznych.

Dlatego często pobieżna ocena – dokonana przez nadzór budowlany – wykonanego obiektu pod kątem jego zgodności z przepisami o zagospodarowaniu przestrzennym (tutaj nie tylko bierze się pod uwagę zapisy planu zagospodarowania przestrzennego, czy decyzji o warunkach zabudowy), czy też pod kątem zgodności z przepisami technicznymi nie daje prawidłowej odpowiedzi, czy określony obiekt można zalegalizować.

Nadzór budowlany powinien w sytuacji wykrycia samowoli budowlanej w pierwszej kolejność wszcząć postępowanie legalizacyjne, które da odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście określony obiekt budowlany, czy też roboty budowlane mogą być zalegalizowane.

Zatem prawidłowa likwidacja samowoli budowlanej winna składać się z dwóch etapów: legalizacja (która słono kosztuje), a w sytuacji braku możliwości legalizacji, czy też woli zalegalizowania – nakaz rozbiórki.

Subscribe
Powiadom o
guest

57 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Greta
Greta
3 lat temu

Bardzo pomocny artykuł. Ale co mnie zastanawia to że trzeba słono za legalizację zapłacić. A co mają zrobić osoby które otrzymały spadek i dowiadują się po fakcie że dom nie ma papierów czy wypełnionego dziennika budowy, czyli otrzymał w spadku nielegalną samowolę i same problemy związane z nią. Pomimo ze księgi wieczyste istnieją i budynek był zamieszkiwany przed 20 parę lat. Oczywiście nie wiedząc co z tym fantem zrobić skorzystałam z usług architekta (którego zresztą nie polecam nikomu). Architekt zaproponował nowy projekt i pozwolenie na gaz przez które będzie nowy dziennik budowy i dzięki temu będę mogła oddać budynek do użytkowania. Zkolei kierownik budowy z którego usług skorzystałam żeby ocenił dach i rozpoczął dziennik budowy gazu powiedział że nie trzeba zgłaszać budynku do nadzoru jako że jest już gotowy do zamieszkiwania bo pozwolenie dotyczy rozprowadzenie gazu A nie przyłącza. Proszę poradzić czy taką drogą jak opisane budynek będzie teraz legalnie użytkowany? Z góry dziękuję za odpowiedź.

MAREK
MAREK
3 lat temu

Około 10 lat temu sąsiad wybudował pseudo mur oporowy ok 2m, bez zezwolenia na budowę. Inwestycja narusza przepisy o odwodnieniu (puszczone w moją stronę) oraz planu zagospodarowania (dupuszczone tylko ogrodzenia ażurowe). Mało tego – w murze zamontowano skrzynkę gazową, na koniec zasypano przestrzeń przy murze ogromna masa ziemi, co tez chyba nie do konca jest legalne. Sprawe zglosilem do PINB – po 3 latach decyzja rozbiorki, odwolanie sasiada do WINB spowodowalo zakonczenie sprawy i wniosl On o legalizacje konstrukcji do SKO. Mija chyba 10 ty rok… (!) Pytanie – czy SKO moze zalegalizowac taka samowole a ja nie bede mial na to wplywu ? W SKO powiedziano mi, ze „nie jestem strona w sprawie”… Czy jako zglaszajacy sprawe machina urzednicza zmiecie mnie pod dywan?

Marek
Marek
3 lat temu
Reply to  Damian Buniak

Dziękuje za odpowiedź. Jeśli to tylko kolejny krok, który spowoduje opóźnienie postępowania, to podejrzewam, że końca mojej sprawy nie dożyję (jedna decyzja została wydana po 5 latach druga chyba po 3 latach) – SKO zwleka już 3ci rok z decyzją, a z tego co wiem SKO ma wydać w max. 3 miesiące. Jak widać żyjemy nadal w Państwie o niedojrzałych mechanizmach prawnych/przepisach, które nie chronią poszkodowanych. Wiem, to nie miejsce do narzekania… Nikt w urzędzie budowlanym nie jest w stanie mi doradzić co dalej robić w mojej sprawie – chyba pozostało mi wynająć prawnika. takie PRAWO.

Marek
Marek
3 lat temu
Reply to  Damian Buniak

Dziękuje bardzo za te wskazówki.

1. Już odpowiadam – SKO odmówiło mi statusu strony, gdyż – cytuję:

„Postępowanie prowadzone było w innej sprawie dotyczącej wydania zaświadczenia. Organ administracji wydaje zaświadczenie w uproszczonym postępowaniu, na żądanie osoby ubiegającej się o zaświadczenie (…) Stroną tego postępowania jest więc wyłącznie podmiot domagający się jego wydania zaświadczenia”.
Domniemywam, że ten podmiot to właściciel muru, który starając się o jego legalizację zaskarżył negatywną decyzję o zgodności budowy tegoż muru z planem zagospodarowania. Być może to działanie notoryczne i ciągle składa skargi do SKO stąd sprawa w SKO już 3ci rok… Czyli rozumiem, że nie mogę być stroną w wydaniu decyzji o zgodności istniejącego nielegalnie muru z planem zagospodarowania ?

2. Dla mnie to nieco absurdalne, że SKO w ogóle nie bierze pod uwagę, że w sprawie toczyło się postępowanie w PINB i że jestem osobą poszkodowaną (mur jest uciążliwy przy opadach). A może się nie znam i tak ma być… Wobec tego nurtuje mnie – co jeśli w końcu SKO przeforsuje decyzje (burmistrza?) że mur jest zgodny z planem zagospodarowania czyli na legalizację muru – to nadal nie będę stroną w sprawie i w ten sposób nielegalne stanie się legalne ? Sprytne !

Dziękuje serdecznie za odpowiedź

marek
marek
3 lat temu
Reply to  Damian Buniak

Właśnie to „zaświadczenie o zgodności wykonanych prac budowlanych ” nie bardzo rozumiem – o jakie „prace budowlane” chodzi skoro budowla (mur) już istnieje ? Inaczej mówiąc jakiego to „projektu budowlanego” w ilości „czterech egzemplarzy” domaga się PINB przed rozpoczęciem ew. procedury legalizacyjnej? Czy właściciel samowoli może przedstawić projekt nowego muru oporowego (spełniającego warunki legalizacji) a stary pozostanie na wieki? Pytam bo Prawo Budowlane wyraźnie mówi, że jeśli budowa nie spełnia „planu zagospodarowania(…)” lub „warunków technicznych(…)” to legalizacja nie jest możliwa i ma miejsce nakaz rozbiórki. Bardzo dziękuje za odpowiedź.

Marek
Marek
3 lat temu
Reply to  Damian Buniak

Powoli zaczynam rozumieć, że skoro WINB zawiesił sprawę uzasadniając to że właściciel samowoli wniósł projekt budowlany innego (nowego) muru (nie tego, którego dotyczyła cała sprawa prowadzona przez PINB, to postąpił niezgodnie z Prawem Budowlanym? Takie są moje podejrzenia – czy mogę zatem prosić PINB o wyjaśnienie czy „cztery egzemplarze projektu budowlanego” dotyczą nielegalnego muru? Czy uzyskam od nich odpowiedź mimo, że de facto sprawę zawiesił ? Dziękuje!

Bartosz
Bartosz
3 lat temu

Witam, to ja się podepnę sytuacja bardzo podobna, co jeśli jest to budynek gospodarczy z drewnianą przybudówką (50m2), która była postawiona ok 10-12 lat temu lecz bez żadnych projektów ani pozwoleń prawdopodobnie jedynie na „zgłoszenie w gminie” ?

Edyta
Edyta
3 lat temu

Panie Damianie,
Jestem zainteresowana zakupem działki 1000m^2 zabudowanej starym domem. Piwnica i pierwsza kondygnacja domu była podobno wybudowana w latach 1950-tych. W następnych latach, nie wiem dokładnie kiedy, powstało pierwsze piętro, które nie zostalo wykończone, a tymczasowy dach został zerwany.
Właściciel zmarł kilka lat temu, a jego żona nie posiada żadnych papierów związanych z budową. W księdze wieczystej działki, budynek nie istnieje i nie ma śladu w PINB oraz urzędzie gminnym.
Po zakupie działki chcielibyśmy budynek pokryć dachem i wykończyć, ale nie mamy żadnej dostępnej dokumentacji. Proszę o poradę jakie należy podjąć kroki.

iwona
iwona
3 lat temu
Reply to  Edyta

Nie pchac się w takie bagno za żadne pieniądze – nawet gdyby wam dopłacali do tej działki!!! Kupiłam ok 6 lat temu dzialkę rolną z budynkiem gospodarczym z lat 70-tych. W zeszłym roku sąsiad zeby mi uprzykrzyć życie podał ten budynek do inspekcji budowlanej i teraz walczymy pomiędzy nakazem rozbiórki a przebudową dachu na jednospadowy(budynek ok 310 m2, więc koszt przebudowy więżby i pokrycia nowego dachu szacowany na ok 80 000…) – Budynek był w księdze wieczystej, w gminie od lat (od czasu powstania gminy) były nakazy podatkowe na ten budynek, naniesiony na wszystkie mapki, mało tego specjalnie do wójta gminy pisaliśmy pismo o pozwolenie na zakup tej działki( jako nierolnicy potrzebowaliśmy zezwolenia na nabycie działki rolnej), ani w gminie nie widzieli problemu w papierach(było wydane pozwolenie na budowę), ani u notariusza….A teraz dowiedzieliśmy się,że samowola budowlana się nie przedawnia i wyrok w sprawie tego budynku z 1992 nałożony na nieżyjącego już inwestora „automatycznie” przechodzi na nas i musimy go wykonać…Szkoda tylko,że przed zakupem w żadnym urzędzie nawet się o tym nie zająkneli, bo teraz prawdopodobnie przez oszustwo osob sprzedających mogę stracić nie tylko tę działkę z budynkiem gospodarczym ale jeszcze dom w którym mieszkam… Ps. W najgorszym razie, jak sie Pani uprze na zakup to koniecznie w akcie notarialnym MUSI się znaleźć zapis,że sprzedający oświadcza iż budynek nie jest samowolą budowlaną!!! W innym przypadku po prostu kupuje Pani sobie wyrok który byłby na niego, czyli prawdopodobnie nakaz rozbiorki!!1 nie dadzą dokończyć przed rozebraniem tego co powstało nielegalnie!

Maria
Maria
3 lat temu

Dzien dobry, mieszkam w bloku we wspolnocie. Wspolnota liczy 20 rodzin. W 2015r wybilam okno balkonowe i zrobilem podloge ( od podjazdu inwalidzkiego do okna ) bez naruszania konstrukcji, zgodnie ze sztuka budowlana, uzyskalem pozwolenie (zebranie podpisow wlascicieli wiekszoscia) i rowniez dal mi pozwolenie zarzadca. W 2018r wykonalem zadaszenie wolnostojace, zgodnie ze sztuka budowlana, uzyskalem zgode od wlascicieli wiekszoscia podpisow. Zarzad wspolnoty jak i zarzadca nowy nie chca podjac uchwaly, poniewaz jedna osoba z zarzadu ciagle stawia sprzeciw. Zgode na zadaszenie jaka mam od wlascicieli podpisal zarzad ale zglosili do powiatowego nadzoru budowlanego ze wybudowalem altane. Decyzja byla dla mnie pozytywna, zarzad wspolnoty odwolal sie od decyzji do wojewodzkiego nadzoru budowlanego ktory, nakazal dla powiatowego nadzoru abym miala ZGODE POZOSTALYCH WLASCICIELI, mam taka podpisy wlascicieli dostarczylam powiatowego nadzoru. Powiatowy nadzor chce abym dostarczyla uchwale, wiem ze zarzad nie wyrazi zgody. Prosze mi doradzic co mam zrobic?? Czy te podpisy jakie mam to malo??

Beata
3 lat temu

Witam –
Do mnie na nieruchomość zawitał geodeta – ponieważ sosiatksa zakłada gaz
Nasz wspólny budynek jest podzielony i graniczy na pół
Problem polega że od strony mojego wejścia do mieszkania wybudowałem taras – zauważył to geodeta i powiedział zdziwiony że w planach tego niema i mogę spodziewać się następnej wizyty –
Co to znaczy – jak mam się zachować – jestem mocno zaniepokojony konsekwencjami .

marekB
marekB
3 lat temu
Reply to  Damian Buniak

Czy w celu legalizacji samowoli w myśl art 48 ust 2. Prawo budowlane termin \”budowa\” oznacza pojedynczy obiekt (jak zdefiniowano to w art. 3 Pr.bud.)? Inaczej mówiąc, czy aby zalegalizować pojedynczy np. budynek (lub mur oporowy) to projekt budowlany (w myśl art. 48 ust.3) może zawierać więcej niż jeden budynek (lub mur oporowy) jeśli to konieczne by spełniał warunki legalizacji?
Marek

MarekB
MarekB
3 lat temu
Reply to  Damian Buniak

To pierwsze – jak w przykładzie mur oporowy który chcę zalegalizwoać, ale jest zbyt cienki by utrzymać napór ziemi, i chcę przedstawić projekt budowlany w którym odciążam ten mur, budując nowy nad nim…
MarekB

MarekB
MarekB
3 lat temu
Reply to  Damian Buniak

Tylko i wyłącznie ? Bo mam wątpliwości analizując wg. art 48 ust 2 w którym chodzi o \”budowę\”. Z jednej strony wg art.3 pkt 6 jeśli mowa o \”budowie – należy przez to rozumieć wykonywanie obiektu budowlanego w określonym miejscu, a także odbudowę, rozbudowę, nadbudowę obiektu budowlanego; \” – chodzi zatem o jeden obiekt. Jednak pod terminem \”pozwolenie na budowę\” to dotyczny ono projektu bud. \”o którym mowa w art. 34 projekt budowlany ust. 3 pkt 1, dla całego zamierzenia budowlanego.\” – a zatem chodzi o kilka obiektów.

Czy wg Pana jest podstawa prawna by twierdzić, czy aby na pewno ustawodawca w art 48 ust 2 oraz ust.3 miał na myśli projekt budowy obejmujący TYLKO obiekt który ma być legalizowany i żaden inny obiekt w projekcie o którym mowa w art 48. ust 3 już nie może być uwzględniony?

MarekB
MarekB
3 lat temu

Nadzór budowlany – w rozpoczętej legalizacji dot. wybudowanego/skończonego obiektu budowlanego – wystąpił do mnie o dostarczenie 4 egz. projektu budowlanego (art. 48 ust 2 i 3). Czy w pierwszej kolejności ma obowiązek zbadania projektu (lub legalizowanego obiektu) czy jest zgodny z przepisami prawa budowlanego (posadowienie obiektu, czy zagraża bezpieczeńswtu itd), czy też może od razu zawiesić postępowanie legalizacyjne by poczekać na wydanie decyzji o zgodności z planem zagospodarowania (zagadnienie wstępne), a badanie projektu zrobi później, gdy zagadnienie wstępne zniknie?

MarekB
MarekB
3 lat temu
Reply to  Damian Buniak

Przepraszam – mówiąc \” w rozpoczętej legalizacji\” miałem na myśli postępowanie, które ma na celu zbadanie ew. przesłanek czy obiekt może być zalegalizowany. Ja dostarczyłem mu projekt, problem w tym, że plan zagospodarowania nie obejmuje takiego obiektu, który ja chcę zalegalizować. Więc posłużyłem się takim oto sposobem: do nadzoru złożyłem projekt, w którym – oprócz obiektu do legalizacji – chcę dobudować nowy obiekt. Projekt ten złożyłem także z wnioskiem o wydanie zaświadczenia o zgodności z planem zagospodarowania do Prezydenta/Starosty. Nadzór zawiesił sprawę w której badał przesłanki do legalizacji (zagadnienie wstępne), gdyż czeka teraz na decyzję od innego organu. Zastanawiam się czy poprawnie zastosował tutaj zagadnienie wstępne, skoro mój projekt zawierał takżę (extra) obiekt nie będący przedmiotem legalizacji.

marekB
marekB
3 lat temu
Reply to  MarekB

…oczywiście mowa o projekcie zamiennym

marekB
marekB
3 lat temu
Reply to  Damian Buniak

Legalizacja dotyczy tego samego typu obiektu \’mur oporowy\’. Okazuje się, że projekt dostarczony wg art 48 ust2/3 będzie zawierał \’nielegalny\’ mur, a nowy mur wystarczy aby się stykał ze starym. Według mnie taki obiekt będzie nadal obiektem liniowym typu murem oporowy, a budowa w tym przypadku mieści się w definicji rozbudowy obiektu w delu jego legalizacji. Dzięki takiej przebudowie stary mur spełni wymogi techniczne (odciążenie kontrukcji). Wydaje mi się kwestią akademicką jest tutaj dyskusja jak ma być zrobione połączenie dwóch murów oporowych by mieściły się w definicji jednego obiektu liniowego (np czy połączenie też musi być obiektem oporowym czy wystarczy murek o płytkim fundamencie)… Notabene z podobną dyskusją miałem do czynienia chcąc dołączyć garaż do budynku aby obniżyć podatki – za garaż bowiem są niższe opłąty jeśli jest on częścia budynku.
PS.
\”Projekt zamienny\” – podczas legalizacji obiektu to chyba nazewnictwo jest mało istotne. Jest to po prostu projekt budowy obiektu, który podlegać ma legalizacji.
Pozdrawiam
Marak

Piotr
Piotr
3 lat temu

Dzień dobry.

Moja mama odziedziczyła po dziadkach dom. Mieszkamy w nim ponad 30 lat, a sam budynek jest dużo, dużo starszy (brak konkretnych informacji). Początkowo był on podzielony na 3 części. W jednej mieszkali dziadkowie, w drugiej moi rodzice, trzecia była wynajmowana. Po śmierci dziadków podzieliliśmy ich mieszkanie na dwa. W jednym mieszkam ja ze swoją rodziną, w drugiej moja siostra. Problem pojawił się parę lat temu, kiedy chcieliśmy powiększyć ilość pomieszczeń na piętrze. Do tego celu potrzebowaliśmy min. zgodę na wstawienie okien dachowych. W tedy okazało się, że w urzędzie mają mapkę z której wynika, że tak naprawdę większość budynku jest zgłoszona jako gospodarczy. Tylko część, w której mieszkali dziadkowie była wpisana jako mieszkalna (ale i tak tylko część na parterze). Sprawa nas zaskoczyła, bo całe życie tak mieszkaliśmy i nawet do głowy nam nie przyszło, że coś może być nie tak. Dodatkowo, wyszło, że w różnych urzędach mają wpisaną inną część budynku jako mieszkalną. Kolejnym problemem jest to, że jak się okazało, nasz dom stoi na miedzy i od tej strony są okna, które teraz mogą nam kazać zamurować. Kolejny problem to to, że według mapek dom podzielony jest na 3 części, co kwalifikowałoby go jako budynek wielorodzinny a nie jednorodzinny. Próbowaliśmy to jakoś wyjaśnić, ale w międzyczasie, ktoś z rodziny (nie chcę tu wchodzić w szczegóły) zgłosił to jako samowolę budowlaną.
Byli dzisiaj państwo z inspekcji i nie mamy pojęcia czego się możemy spodziewać, a jesteśmy całą sytuacją załamani. Słyszałem, że w pewnych sytuacjach można wnieść o legalizację samowoli budowlanej, ale nawet nie wiem czy w naszym przypadku jest na to szansa. Będę wdzięczny za informację, czy i co możemy w takiej sytuacji zrobić.

iwona
iwona
3 lat temu
Reply to  Piotr

No nie zazdroszczę sytuacji, bo mam sama podobną i walczę z urzędami od kilku lat. W tej chwili PINB będzie zbierał dokumenty i sprawdzał czy budynek da się zalegalizować. Jedyna dobra wiadomość, to to,że skoro budynek jest stary to nie wlepią wam mega kary(stosują kary nawet rzędu kilkuset tysięcy zł! z więzieniem włącznie). Niestety prawdopodobnie skończy się nakazem dostosowania budynku do warunków technicznych(czyli zamurowanie okien – przynajmniej luksferami i przebudowy dachu na jednospadowy w stronę własnej dziąłki) i drogę legalizacji_ czyli po przeprowadzeniu w wyznaczonym czasie wskazanych przeróbek należy dostarczyć dokumenty wymagane do legalizacji(pozwolenia, mapy, projekty, uzgodnienia) – niestety ta „papierkologia” trwa miesiącami i kosztuje ok 10-15 tyś w sumie …Ale w razie niespełnienia warunków postawionych przez PINB dostaje się nakaz rozbiórki(w zasadzie nie do podważenia, można tylko odwlekać przed innymi organami , ale nakaz rozbiórki się nigdy nie przedawnia więc to wiele do sprawy nie wnosi) , a skoro jeszcze jakiś „życzliwy” na was doniósł,to prawdopodobnie będzie pilnował PINB żeby was przypilnowali z terminem rozbiórki.I albo sami rozbierzecie albo PINB sam to zrobi na wasz koszt(PINB wysyła firme rozbiórkową , a potem komornik ściągnie z was pieniądze na rachunek za rozbiórkę nawet gdyby musiał zlicytować wam wszystko co posiadacie, to zrobi to…). Współczuję, ale jesteście na przegranej pozycji niestety bo w Polsce prawo budowlane służy głównie do gnębienia obywateli…

Adam
Adam
3 lat temu

A czy jest mozliwa legalizacja samowoli budowlanej w nastepujacym przypadku: Obiekt wczesniej był budynkiem gospodarczym: został przed 200 rokiem przebudowany (z stanu drewnianego na murowany). I zaczął byc wynajmowany przez własciciela jako lokal usługowy. Kolejny własciciel budynku podczas postepowania PINb zechciał zalegalizowac budynek jako gospodarczy ( budynej spełnia warunki do takiej legalizacji jak równiez jest to zgodne z planem miejscowego zagospodarowania). Czy taka mozliwosc istnieje?? Czy musi być legalizowany jako budynek usługowy ( budynek ma powierzchnie łaczna 30m2). Jakie sa kryteria zaliczenia budynku do odpowiedniej grupy. I kto o tym decyduje?

Renata
Renata
3 lat temu

Z 20 lat temu było pozwolenie na budowę, był projekt i książka budowlana i kierownik budowy. Dom jednorodzinny wybudowano. Kierownik budowy miał zgłosić do odbioru dom jednorodzinny, ale kierownik budowy zmarł, wszystkie dokumenty budowy przepadły… czy teraz to jest samowolka budowlana jeśli dom jest zamieszkały ? jak można obecnie zgłosić zakończenie budowy domku jednorodzinnego ? Od czego zacząć ?

Renata
Renata
3 lat temu
Reply to  Damian Buniak

po 20 latach jest zmiana w projekcie (w domku jednorodzinnym dobudowano na poddaszu pomieszczenie) … co wówczas można robić, aby nie mieć dużych kłopotów ? Jaką zachować kolejność procedury ? Może odbiór zgłosić od razu ze zmianą projektu … bo owa zmiana już jest samowolką budowlaną ? …

Renata
Renata
3 lat temu
Reply to  Damian Buniak

Na górze domku jednorodzinnego były tam dwa pokoje i wolna przestrzeń pod dachem. Z wolnej przestrzeni – wygrodzono i zrobiono kuchnię i łazienkę. A na dachu dodano jeszcze okno…
w praktyce okazało się, że lepiej dokonać ewentualne poprawki …
zatem samowolka ?

Marek
Marek
2 lat temu

Witam mam pytanie do wszystkich co siedzą w tym temacie:na fundamencie starego ogrodzenia które zrobiłem 10lat temu wybudowalem mur na tym fundamencie o długości 32m bieżące ale wysokość w największym miejscu ma 260 bo miałem wcześniej skarpe i chciałem tym murkiem wyrównać teren Ale dobrzy sąsiedzi….I mam nadzur bidowlany:( mogę to zalegalizować taka mam decyzję pytanie ile to będzie kosztowalo? I czy nie lepiej uciąć ten mor do legalnej wysokosci,czy się teraz tak da???Bardzo bym prosił kogoś o odpowiedz kto w tym temacie siedzi Bardzo Dziękuję ps.mam na to 6miesiecy Rozebrać czy legalizowac jaka to by była cena?

Lukasz
Lukasz
2 lat temu

Mecenasie,

a czy można zalegalizować zmianę jak jest zgodna z WZ ale nowy plan już nie przewiduje w ogóle zabudowy na tym terenie? Jaka jest praktyka w Starostwie w Krakowie?

Piotr
Piotr
2 lat temu

Dzień Dobry, mam pytanie o możliwość legalizacji zespołu garaży blaszanych/murowanych (+10 sztuk), na planie miejscowym z przeznaczeniem pod budownictwo wielorodzinne. Czy z takim planem zagospodarowania, legalizacja będzie możliwa ?, czy też plan miejscowy musi dokładnie zezwalać na możliwość zabudowy garażami , aby taka legalizacja była możliwa ?

Krzysztof
Krzysztof
2 lat temu

Dzień dobry. jeżeli parking do 10 miejsc został wybudowany w 2014 roku bez wymaganego w owym czasie zgłoszenia, to jak wygląda legalizacja takiego obiektu na dzień dzisiejszy? Jest naliczana w ogóle opłata legalizacyjna? Z góry dziękuję za odpowiedź

Krzysztof
Krzysztof
2 lat temu
Reply to  Damian Buniak

Dziękuję za odpowiedź. Wskazany artykuł nie rozstrzyga tej sprawy. Chodzi o to, że w 2014 roku zgłoszenie było wymagane. Obecnie budowa takiego obiektu nie wymaga ani pozwolenia, ani zgłoszenia. Czy przy legalizacji (wysokość opłaty) patrzy się na przepisy obecne, czy obowiązujące w momencie wybudowania obiektu?

Irek
Irek
2 lat temu

Dzień dobry,
Chciałbym dołączyć do dyskusji ponieważ mam trochę podobną sprawę, otóż stałem się właścicielem obiektu budowlanego tzn kotłowni która od paru lat już nie jest użytkowana i jest do remontu. Kupiłem ją jako inwestycję pod działalność handlową. Problemy zaczęły się kiedy złożyłem do tutejszego wydziału architektury wniosek o zmianę sposobu użytkowania obiektu budowlanego i okazało się że budynek nie jest odebrany tzn nie ma dokumentu odnośnie odbioru budynku. Zdziwiło mnie to bardzo ponieważ kotłownia była postawiona w roku 1986 i funkcjonowała przez 30 lat . Złożyłem więc pismo do wydziału architektury o dokumentację techniczną obiektu, okazało się że w roku 1986 zostało wydane pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego ( a jest to blok 4 pietrowy) i tymczasowo kotłownię której jestem właścicielem ( nie rozumiem tego słowa tutaj tymczasowo ze względu na czas działania kotłowni który wynosił 30 lat). Nadzór budowlany po rozmowie tel. poinformował mnie że to nie jest ich sprawa i wszystko powinno znajdować się w wydziale architektury. Nie wiem teraz co ja mogę zrobić , skoro blok mieszkalny w którym mieszka kilka set rodzin i ta moja kotłownia nie ma odbioru. Proszę o pomoc .

Krystian
Krystian
1 rok temu

Dzień dobry, mam podobny problem dot. konieczności uzyskania pozwolenia na budowę. Na działce , w odległości 5m od ściany domu mam skarpę (powstała w skutek budowy domu na wzniesieniu, zgodnie z mapa zagospodarowania terenu która była częścią uzyskanego pozwolenia na budowę domu). Niestety skarpa zaczęła się osuwać w kierunku domu. Jedynym rozwiązaniem jest budowa muru oporowego niemniej proces uzyskania pozwolenia na budowę oraz przygotowanie wszystkich dokumentów z tym związanych to przynajmniej 4 miesiące. Obawiam się ze do tego czasu, przy postępującej erozji, skarpa będzie już opierała się o ściany domu. Czy jest jakakolwiek możliwości rozwiązania mojego problemu aniżeli samowola budowlana? Sytuacja jest beznadziejna – albo zacznę działać nielegalnie teraz, albo wybieram drogę legalna i ryzykuje uszkodzeniem domu.