W sprawie, którą zajmowała się nasza Kancelaria, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (sygn. VI SA/Wa 801/25) odmawiającą zgody na lokalizację zjazdu z drogi krajowej nr 94 do nieruchomości naszej Klientki. Uzasadnienie decyzji koncentrowało się na kwestiach bezpieczeństwa ruchu drogowego, w szczególności na natężeniu ruchu, bliskości skrzyżowań oraz ogólnym założeniu, że każdy kolejny zjazd generuje dodatkowe punkty kolizyjne i obniża poziom bezpieczeństwa na drodze krajowej.
BEZPIECZEŃSTWO RUCHU JAKO PUNKT WYJŚCIA
WSA w Warszawie co do zasady podzielił ogólne stanowisko organu, że zarządca drogi krajowej ma obowiązek stać na straży bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zgodnie z ustawą o drogach publicznych to właśnie zarządca drogi ocenia, czy planowany zjazd nie naruszy zasad bezpieczeństwa oraz czy spełnia wymagania techniczne. Sąd wyraźnie zaznaczył, że argumenty dotyczące wpływu dodatkowego włączenia do ruchu na poziom bezpieczeństwa są co do zasady uzasadnione i mieszczą się w granicach ustawowych kompetencji organu.
POMINIĘCIE ISTNIEJĄCEGO ZJAZDU
Istota sprawy nie dotyczyła jednak wyłącznie samej wagi bezpieczeństwa ruchu, lecz sposobu, w jaki organ ocenił stan faktyczny. Istotne znaczenie miało to, że na działce naszej Klientki istniał już zjazd z drogi krajowej. Wniosek formalnie został sformułowany jako wniosek o wydanie zezwolenia na budowę zjazdu, jednak z dołączonej dokumentacji projektowej jednoznacznie wynikało, że chodzi o przebudowę istniejącego włączenia, jego dostosowanie do aktualnych wymogów technicznych oraz likwidację dotychczasowego rozwiązania i zastąpienie go nowym, bezpieczniejszym układem.
Mimo to organ przeanalizował sprawę tak, jakby dotyczyła ona lokalizacji całkowicie nowego zjazdu w miejscu, w którym wcześniej nie było żadnego dostępu do drogi krajowej. W ocenie sądu stanowiło to zasadniczy błąd. Argumentacja odnosząca się do powstania nowego punktu włączenia do ruchu nie może być automatycznie stosowana w sytuacji, gdy wnioskodawca już korzysta z istniejącego zjazdu. Ruch związany z nieruchomością i tak odbywa się przez drogę krajową, zatem analiza powinna dotyczyć tego, czy proponowana przebudowa pogorszy, czy też poprawi warunki bezpieczeństwa, a nie tego, czy w ogóle dopuścić nowy strumień pojazdów.
ALTERNATYWNA DROGA NIE ZASTĘPUJE RZETELNEJ ANALIZY
Sąd zwrócił również uwagę, że w aktach sprawy znajdowały się zarówno mapy projektowe wskazujące na planowaną przebudowę, jak i fotografie potwierdzające istnienie zjazdu. Organ sam w uzasadnieniu decyzji odnotował, że projekt przewiduje likwidację istniejącego wjazdu, a mimo to przeprowadził analizę tak, jakby miał do czynienia z zupełnie nową lokalizacją.
Nieprzekonujące okazało się także stanowisko organu wskazujące na możliwość zapewnienia obsługi komunikacyjnej nieruchomości przez drogę gminną lub poprzez ustanowienie służebności drogowej. Sąd uznał, że skoro właściciel nieruchomości posiada już zjazd z drogi krajowej, to wskazywanie alternatywnych rozwiązań nie zastępuje rzetelnej analizy wniosku dotyczącego przebudowy istniejącego włączenia.
NARUSZENIE ZASAD POSTĘPOWANIA ADMINISTRACYJNEGO
W konsekwencji Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził naruszenie podstawowych zasad postępowania administracyjnego, w tym obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz należytego uzasadnienia decyzji. Organ nie odniósł się w sposób adekwatny do kluczowej kwestii istnienia zjazdu, a przeprowadzona analiza została oparta na założeniu niezgodnym z rzeczywistym stanem faktycznym. Z tych względów decyzja została uchylona, a sprawa wróciła do ponownego rozpoznania.
Wyrok ten ma istotne znaczenie praktyczne. Pokazuje, że choć bezpieczeństwo ruchu drogowego jest wartością nadrzędną, nie może ono stanowić argumentu stosowanego w oderwaniu od realiów konkretnej sprawy. Organ administracji zobowiązany jest każdorazowo precyzyjnie ustalić stan faktyczny i właściwie zakwalifikować wniosek strony. W przeciwnym razie nawet trafne w ujęciu ogólnym rozważania dotyczące bezpieczeństwa nie obronią decyzji w sądzie administracyjnym.

