Budowy „covidove” nielegalne

0 komentarzy

Śledząc ostatnie orzeczenia sądów administracyjnych dotyczące podjęcia robót budowlanych na podstawie – sławnego już – art. 12 ustawy covidowej (który dawał podstawy do podjęcia robót budowlanych bez pozwolenia na budowę, jeżeli miały one służyć przeciwdziałaniu wirusowi Covid) warto zwrócić uwagę, że zarysowała się już jednolita linia orzecznicza w sposobie jego interpretowania i rozstrzygania sporów związanych z tego typu sprawami. 

Sprawami, które budziły zastrzeżenia organów nadzoru budowlanego w sytuacji, gdy wzniesiony obiekt bez pozwolenia na budowę nie był budowany – zdaniem organów – w celach związanych z przeciwdziałaniem pandemii, a był wykorzystywany w celach obejścia prawa z pominięciem przepisów nakładających na inwestora wiele obostrzeń związanych z uzyskaniem zgody na budowę.  

Nadzór budowlany uzyskawszy informację o powstawaniu obiektów budowlanych bez odpowiedniej zgody, a które faktycznie odpowiadały definicji domu jednorodzinnego, czy wielorodzinnego, pomimo oświadczeń inwestora, że są wznoszone zgodnie z art. 12 ustawy mającej na celu przeciwdziałanie Covid, wstrzymywały prowadzenie robót budowlanych. Rozstrzygnięcia nadzoru budowlanego były zaskarżane przez inwestorów do sądów administracyjnych.  

Sądy administracyjne w zasadzie jednolicie  rozstrzygają tego typu sprawy. 

Poniżej fragmenty wyroków, które na dzień dzisiejszy oddają sposób interpretowania art. 12 ustawy Covidowej z 2020 roku przez Wojewódzkie Sądy Administracyjne.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w orzeczeniu z dnia 30 kwietnia 2021 roku, sygn. akt: II SA/Kr 243/21 stwierdził m.in., iż: „Ilekroć w ustawie z 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych jest mowa o „przeciwdziałaniu COVID-19” rozumie się przez to wszelkie czynności związane ze zwalczaniem zakażenia, zapobieganiem rozprzestrzenianiu się, profilaktyką oraz zwalczaniem skutków, w tym społeczno-gospodarczych, choroby, o której mowa w ust. 1. Budowa trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych nie służy zwalczaniu zakażenia, zapobieganiu jego rozprzestrzeniania się, profilaktyce, jak również nie zwalcza skutków, w tym społeczno-gospodarczych, tej choroby. Jest to normalna, typowa inwestycja. Uzasadnienie dla charakteru planowanej inwestycji (dla osób przebywających na kwarantannie i oczekujących na wyniki testów) przedstawione przez skarżącą jest tego rodzaju, że pozwoliłoby na usprawiedliwienie podjęcia w tym szczególnym trybie każdej inwestycji – od budowy składowiska odpadów, poprzez oczyszczalnię ścieków, hotel, drogę, budynek wielorodzinny czy zespół domów jednorodzinnych. Taka interpretacja tego szczególnego przepisu pozostaje w sprzeczności z konstytucyjnymi zasadami równości, a także sprawiedliwości i proporcjonalności wywodzonych z zasady demokratycznego państwa prawa. Stawiałaby bowiem inwestorów (np. domów jednorodzinnych) w różnych sytuacjach bez uzasadnionej ku temu przyczyny”. 

Podobnie orzekł ten sam Sąd w wyroku z 16 lutego 2021 roku, sygn. akt: II SA/Kr 72/21, w którym stwierdził m.in., iż: „Przepis art. 12 covidU wyłączył stosowanie przepisów ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane, ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz aktów planistycznych, o których mowa w tej ustawie, ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, a w przypadku konieczności poszerzenia bazy do udzielania świadczeń zdrowotnych, także przepisów wydanych na podstawie art. 22 ust. 34 i 4a ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej – w stosunku do projektowania, budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i rozbiórki obiektów budowlanych, w tym zmiany sposobu użytkowania. Przepis ten postawił tylko jeden warunek – działania inwestora muszą pozostawać „w związku z przeciwdziałaniem COVID-19” (…). Wszystko to oznacza, że inwestor działający w trybie art. 12 covidU otrzymał niezwykle daleko idące przywileje w stosunku do innych inwestorów, działających w zwykłych rygorach wszystkich ww. ustaw, do których są oni obowiązani się stosować. Skoro zaś tak, to „przeciwdziałanie COVID-19” musi być interpretowane niezwykle rygorystycznie, a jako daleko idący wyjątek, również zawężająco. Zgodnie z art. 2 covidU, przepisy ustawy stosuje się do zakażeń i choroby zakaźnej wywołanej wirusem SARS-CoV-2, zwanej dalej, „COVID-19” (ust. 1). Ilekroć w ustawie jest mowa o „przeciwdziałaniu COVID-19” rozumie się przez to wszelkie czynności związane ze zwalczaniem zakażenia, zapobieganiem rozprzestrzenianiu się, profilaktyką oraz zwalczaniem skutków, w tym społeczno-gospodarczych, choroby, o której mowa w ust. 1. Zdaniem Sądu budowa (kolejnego, oprócz już posiadanego) domu jednorodzinnego nie służy zwalczaniu zakażenia, zapobieganiu jego rozprzestrzeniania się, profilaktyce jak również nie zwalcza skutków, w tym społeczno-gospodarczych, tej choroby. Jest to normalna, typowa inwestycja. Sądowa ocena przepisów prawa rozciąga się nie tylko na znaczenie językowe przepisów prawnych i ich treść ujmowaną systemowo oraz funkcjonalnie, lecz także jest podejmowana z uwzględnieniem wartości wywodzonych z pełnego systemu źródeł prawa, z całego porządku prawnego krajowego i unijnego oraz wiążących państwo umów i konwencji międzynarodowych. Orzecznictwo sądu administracyjnego nie jest bowiem ograniczone wyłącznie do ujawniania błędów, niedopatrzeń, uchybień i ułomności w stosowaniu prawa przez poddane kontroli organy administracji publicznej, chociaż jest to ważna jego funkcja, lecz do kształtowania takich wartości systemu prawa, którym ma być podporządkowana działalność administracji publicznej w celu zagwarantowania skutecznej ochrony prawnego interesu jednostkowego oraz interesu publicznego w granicach przedmiotowego porządku prawnego”.

Podobne rozumowanie prezentuje Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w wyroku z dnia 23 czerwca 2021 roku, sygn. akt: II SA/Go 382/21: „Kontrowersyjne od początku ich epizodycznego zresztą obowiązywania (180 dni), przepisy art. 12 ustawy o COVID, przewidujące niezwykle daleko idące przywileje w porównaniu do inwestorów działających w „zwykłych rygorach”, niejasno sformułowane i budzący elementarne zastrzeżenia dotyczące zakresu jego zastosowania i kolizji ze standardami legislacyjnym, a przede wszystkim zasadami konstytucyjnymi, jeśli w ogóle mogą być stosowane to jako „wyjątek”, co wymaga ich rygorystycznej i ścisłej wykładni (exceptiones non sunt extendendae). Mając na względzie cel tych przepisów w powiązaniu z pozostałymi normatywami zawartymi w ustawie o COVID 19 (w szczególności por. art. 1 ust. 1 pkt 1 ustawy o COVID) należy w pełni zgodzić się z poglądem wyrażanym już w orzecznictwie, że zrealizowanie robót budowlanych w trybie art. 12 ust. 1 ustawy o COVID, do wykonania których według „zwykłego” trybu wymagane jest uzyskanie pozwolenia na budowę, dotyczyć może tylko takich sytuacji, w których niewątpliwe i realnie wystąpiły realnych zagrożenia i zachodziła konieczność wzniesienia jakiegoś obiektu budowlanego w celu usunięcie stanu zagrożenia pandemią COVID-19. Tak bowiem należy rozumieć „przeciwdziałanie”, o którym mowa w tym przepisie. Chodzi zatem o obiekty, których budowa faktycznie mogła przyczynić się do przeciwdziałania COVID-19 i równocześnie nie powodowała zwiększenia stopnia zagrożenia rozprzestrzeniania się COVID-19”. 

Wydaje się, że orzecznictwo sądów administracyjnych – przynajmniej na poziomie wojewódzkim – zostało już ukształtowane i w najbliższym czasie nie ulegnie zmianie. 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o